Wednesday, April 21, 2010

być albo nie być .....artysto-handmakerem

Dzis bez dłuższego wstepu, bo ciążową koleżankę szklankę ide odwiedzić i jakoś nie mam czasu sie rozpisać. Tematu monologu też mi brakuje. Wiec przedstawiam wam pierwszy scrapek z kitu kwietniowego, ktory nawiasem mówiąc jest cudowny. LOsik był na rozruch, więc nie jest specjalnie powalający ( właścicwie to żadne moje scrapki takie nie są), ale może jednak go tu wstawie  :D







3 comments:

Paszczata said...

ciekawy, ma styl :)

Humorzasta said...

Lubię paszczę Twą na zdjęciach Twych, zalatuje LOsik tatarem krwistym ale sie podoba :)

olennka said...

dzieki lesencje !!!!