Monday, March 28, 2011

james blunt i czopki przeciwbólowe

Na poczatku o Jamesie Bluncie. Zgadalam się z Dorą że jak liftowac nie lubi, więc jako dobra psiapsiólka zmuszac jej nie bede, to że zabawimy się w scrapiszcze z piosenka w tle. No i zapodalam jej kawałek Anity Lipnickiej "Car door" a ona mi Jamesa Blunta "you're beautiful" - słitaśny kawalek , wiec mialam cięzko. Juz nie wspominajac o tym że cisneło mi sie na papier moje zdjecie i po prostu tytul "you're beutiful" :P hehehe skromnym jednak trza byc przynajmniej pozornie i tak se wymyslilam ze kawalek tekstu ni z dupy ni z pietruchy wsadze i najnosze zdjecie dwupakowe. Calkiem spasilo :D Inspiracji jednak szukalam bo zastój we własnej tworzcosci mam lekki, zrzucam na hormony :P i wpadlo mi w oko to cudo . Ztunnigowalam po swojemu i wyszlo mi takie cuś

Troszke namoczylam papier robiac to cos i chcialam zeby szybko wyschlo wiec suszara potraktowalam, no i co ... blad ..... bo po wyschnieciu nie chcial wrocic do pierwotnej formy, wiec pofalowany jest mega:P
Aha a teraz o tych czopkach przeciwbólowych, śnilo mi sie że juz jestem po... i Pani pielegniarka daje mi czopek i mówi że mam se wsadzić .
A ja sie pytam, ale jak to wsadzic, gdzie dokladnie??? do źródła bolu czy tuż, tuz obok ?

4 comments:

Martyna said...

ha ha a mi się z czopkami kojarzy pewna rodzinna opowieść: moja prababcia opiekowała się kiedyś pewną panią, która po zatruciu w pracy chemikaliami już nigdy nie odzyskała pełnej sprawności fizycznej oraz mentalnej. pewnego dnia coś jej tam doskwierało a prababcia musiała wyjść, więc poleciła jej by wzięła sobie czopka. po powrocie prababcia pyta: no i jak tam? lepiej? a pani na to: lepiej, ale wiesz Helenko, to sreberko to strasznie drapie w gardło...

;)

olennka said...

dobre, hahaha ale sie usmialam :D
poplilam sie :P

Guru said...

Mam nadzieję, że to nie proroczy sen :P

gulka said...

uwielbiam Cię :) za sen o czopkach najbardziej na świecie. :)) :* scrapiszcze jest przednie oczywista :)