Tuesday, May 4, 2010

wyznania, wyzwania....

Dzis krótko bo na aerobik sie wybieram zaraz, bo MPM mówi że kiecka ślubna to chyba w rozmiarze XXL bedzie musiala być ( on mysli że to jest smieszne ) .
LOsik w kolorach z tego tygodnia z Color roomu wyznaniowo-wyzwaniowy.Jest to lifcik tej pracy . Sorki za jakość zdjęcia ale przez ten deszcz bardzo pochmurnie jest i nie ma światła ( chlip, chlip)





A no i jest jeszcze majówkowa zabawa......

całusy śle i ide sie pocić:DDD

3 comments:

gulka said...

scrap I LOWE, MPM-a kopnij w tyłek i niech się nie wymądrza tylko posprząta lepiej a zaproszenia masz takie urocze i wesołe że aż mi się "gemba" śmieje :) :*

olennka said...

kochana jesteś, a MPMowi do dupy nakopie, a co ? przyzwolenie juz jest :)

Paszczata said...

super scrap :D